Sabinka ma dzisiaj wizytę kontrolną 🧡
26 luty 2026
Kochani, wiele osób piszę do mnie z pytaniami o to jak czuje się mała Sabinka.
Koteczka z dnia na dzień robi się bardziej aktywna. Zaczęła już odzyskiwać apetyt, ale niestety wciąż jest ryzyko podania narkozy.
Koteczka ma jeszcze biegunkę, ale jest już znacznie lepiej niż kilka dni temu. Dzisiaj mamy wizytę kontrolną, a w sobotę zabieram ją na badania krwi. Jeśli wyniki się poprawią doktor wstępnie ustali termin operacji.
Jeszcze raz dziękuję Wam za pomoc dla Sabinki 💕
Ewa
24 luty 2026
Z całego serca chcemy Wam podziękować za każdą wpłatę, udostępnienie, dobre słowo i każdą myśl wysłaną w kierunku naszej dzielnej kotki Sabinki. Po moim wczorajszym apelu udało się zebrać wszystkie środki potrzebne na jej operację.
Sabinka walczy jak mała lwica — jej organizm nadal jest skrajnie wycieńczony, a przepuklina w przeponie utrudnia jej oddychanie… Lekarze wciąż walczą, żeby ustabilizować jej stan, jednak dzięki Waszej pomocy pojawiło się dla niej światełko w tunelu.
Obiecuję, że gdy tylko dowiem się, że Sabinka jest już gotowa do przejścia operacji, będę Was informować o jej terminie, przebiegu i o tym jak mija rekonwalescencja.
Jeszcze raz dziękuję za wszystko, co dla niej zrobiliście.
Ewa
23 luty 2026
Zbiórka niestety stoi w miejscu… A czas ucieka.
Każda godzina bez operacji to dla niej ogromne ryzyko. Jej organizm jest skrajnie wycieńczony, a pęknięta przepona nie daje jej normalnie oddychać. Bez pilnego zabiegu ona po prostu nie przeżyje.
Nie możemy pozwolić, żeby przegrała tylko dlatego, że zabrakło środków. Błagamy – jeśli możesz wpłacić choć kilka złotych, udostępnić zbiórkę, wysłać ją dalej do znajomych – zrób to teraz.
Dla niej to nie jest „kolejna zbiórka”. To walka o życie. Nie pozwólmy, żeby jej historia zakończyła się ciszą.
Ewa
Kiedy zobaczyłam Sabinkę na ulicy, pomyślałam że to jakiś biedny kot pomazany farbą. Może sama wpadła do jakiegoś pojemnika? Może ktoś specjalnie ją polał? W każdym razie myślałam, że wystarczy wyczyścić lub wyciąć sierść i wszystko z kotką będzie dobrze.
Dopiero kiedy wzięłam Sabinkę na ręce, poczułam wyraźnie przez skórę wszystkie kostki. Jakby na szkielet kotki ktoś naciągnął trochę grubszy materiał. A jej brzuszek okazał się twardy i bolesny.
Zabrałam Sabinkę do domu. Próbowałam ją nakarmić, ale nie bardzo chciała jeść. Namówiłam ją tylko na trochę mokrej karmy wyciskanej do pyszczka z tubki. Kiedy Sabinka zrobiła kupkę, a ja zobaczyłam, że jest w niej krew, zrozumiałam, że sama jej nie pomogę i że potrzebny jest lekarz.
W klinice po zbadaniu Sabinki doktor od razu zlecił wykonanie RTG. A prześwietlenie pokazało, że Sabinka ma w jamie brzusznej, w przeponie, wielką przepuklinę. Narządy z jamy brzusznej przemieściły się do klatki piersiowej, uciskają kotce płuca i utrudniają oddychanie.
Doktor powiedział, że farba, którą pokryta jest Sabinka, jest toksyczna. Więc jak najszybciej trzeba wyczyścić ją z sierści. Ponieważ usunięcie farby okazało się niemożliwe bez rozpuszczalnika, doktor nożyczkami powycinał sierść wszędzie tam, gdzie pokrywała ją farba. Wtedy dopiero na własne oczy zobaczyliśmy, jak strasznie chuda jest ta biedna koteczka.
Doktor zrobił Sabince zastrzyki z silnym lekiem przeciwbólowym i antybiotykiem. Potem podał jej nawadniająco – odżywczą kroplówkę.
Kiedy tylko stan Sabinki będzie stabilny, musi być przeprowadzona operacja. Trzeba wydobyć narządy z klatki piersiowej i umieścić je w jamie brzusznej a następnie zaszyć pękniętą przeponę.
Bez pilnego przeprowadzenia operacji Sabinka nie przeżyje. W każdej chwili może dojść do niedokrwienia i martwicy przemieszczonych narządów albo do zapalenia otrzewnej. W każdym przypadku oznacza to śmierć kotki – wtedy będzie już za późno, żeby jej pomóc.
Proszę o pomoc w bardzo pilnym zebraniu pieniędzy na operację Sabinki.
