Cztery kociaki właśnie przyleciały! 😊✈🐾 – Animals Rescue Team

Cztery kociaki właśnie przyleciały! 😊✈🐾

20 czerwca 2025

Kochani, chciałabym podzielić się z Wami historią naszej długiej i pełnej emocji walki o to, by uratowane przez nas koty mogły wreszcie wyruszyć do swoich nowych, bezpiecznych domów w Polsce. To była trudna droga, pełna przeszkód, niepewności i nieprzespanych nocy.

Jak wiecie początku kupiliśmy transportery dostępne w Male, jednak szybko okazało się, że nie spełniają one wymogów Qatar Airways. To była nasza pierwsza próba, około miesiąc temu, niestety zakończona niepowodzeniem.
Z pomocą przyszła moja siostra, która przywiozła z Polski transportery z atestem lotniczym. Wydawało się, że to rozwiąże problem, ale pojawiły się kolejne wymogi – otwory wentylacyjne musiały mieć określony rozmiar: dokładnie 19 mm x 19 mm. Musieliśmy je dodatkowo zabezpieczyć i tak też zrobiliśmy.

Druga próba wylotu miała miejsce 13 czerwca. Koty zostały odprawione, a transportery dokładnie sprawdzone. Pracownicy lotniska zabrali je już do samolotu. Niestety, po około 30 minutach zadzwonił telefon – koty nie polecą. Jeden z przełożonych nie zaakceptował naszego zabezpieczenia. Zażądał metalowej siatki przymocowanej na stałe – przyspawanej lub przykręconej śrubami. Koty wróciły ze mną do domu.

Rozpoczęło się gorączkowe poszukiwanie odpowiednich materiałów. Niestety, w Male nigdzie nie udało się znaleźć siatki, która spełniałaby rygorystyczne wymagania. Mimo wszystko nie poddaliśmy się. Przed kolejną próbą wylotu, zaplanowaną na 17 czerwca, zdobyliśmy metalową siatkę o grubości pręcików 1 mm (wymagana była min. 2 mm) i pojechaliśmy na lotnisko, by pokazać ją osobom decyzyjnym. Po długich rozmowach i moich prośbach udało się wypracować kompromis – podwójne zabezpieczenie siatką zostało zaakceptowane.
Montaż nowego zabezpieczenia trwał dwa dni i dwie noce. I wreszcie – po tylu trudnościach – nasze koty: Tutuś (Tutu), Malinka (Snow) , Bursztynek (Oggy) i Lucuś szczęśliwie dotarły do Polski! 😻

To była droga pełna nerwów, łez i walki z przeciwnościami, ale daliśmy radę. Spełniliśmy dane tym kotom obietnice – opuściły kraj, w którym nie miały szans na bezpieczne i kochające domy.