Grzybek jest już po amputacji!❤️ – Animals Rescue Team

BRAKUJE: 0 zł

Grzybek jest już po amputacji!❤️

2 grudnia 2025

Grzybek jest już po amputacji! 

Operacja przebiegła bez komplikacji. Choć było duże ryzyko bo stan kotka był zły, maluszek dał radę. Proces gojenia a później nauki chodzenia na trzech łapkach będzie długi ale to silne i bardzo dzielne kocie dziecko.

Jestem pewna, ze da radę ❤

Ewa

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

25 listopada 2025

Kochani, z całego serca dziękuję Wam za wsparcie w ratowaniu Grzybka. 

Jak wiecie, kociak trafił do nas w strasznym stanie. Otwarte złamanie i rana, którą ktoś prowizorycznie próbował zszyć brudną żyłką wędkarską. Po dokładnych badaniach i staraniach lekarzy okazało się, że łapki niestety nie uda się uratować. Amputacja zaplanowana jest na czwartek.

Jest to drastyczne rozwiązanie, jednak jest to niestety jedyny sposób, żeby uchronić Grzybka przed poważnymi powikłaniami.

Obiecuję, że będę informować Was o każdym etapie jego rekonwalescencji. To dzięki Wam on ma szansę na godne życie, pełne miłości i opieki.

Jeszcze raz — ogromne dzięki za Wasze serca i zaufanie.

Ewa

Dziś w nocy ktoś podrzucił nam Grzybka. Koteczek leżał pod sąsiednim budynkiem. Miał zamknięte oczy i wyglądał na nieprzytomnego. Skórę i mięśnie w okolicy biodra przebijała mu stercząca na zewnątrz kość. Straszne, bardzo poważne otwarte złamanie. Kiedy tylko upewniłam się, że Grzybek żyje, najdelikatniej jak się dało przełożyłam go do transportera. Kiedy go przekładałam i potem całą drogę do kliniki Grzybek miauczał głośno i rozpaczliwie. Musiał strasznie cierpieć. Chciało mi się płakać.

Na szczęście doktor od razu mogła zająć się Grzybkiem. A w czasie badania odkryła coś, co sprawiło, że zrobiło mi się słabo. Poniżej kości wystającej przez skórę Grzybek miał dużą ranę. Zszytą. Ale… doktor mówi, że to nie było zszycie wykonane przez lekarza. Żaden lekarz nie szyje w ten sposób. I żaden lekarz nie szyje brudną żyłką do łowienia ryb.

Nie mogłam w to uwierzyć. Doktor też wydawała się wstrząśnięta.

Nie jestem w stanie odtworzyć historii Grzybka. Dlaczego ktoś samodzielnie i zupełnie niefachowo zszył mu ranę na łapce? Czy próbował go ratować, pomóc mu? Czy to czyjś sadystyczny wybryk? I czy Grzybek był w jakikolwiek sposób znieczulony podczas szycia? A ta rana ze złamaniem – dlaczego jest zostawiona? Może to otwarte złamanie pojawiło się później?

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Doktor mówi, że być może łapka była już złamana, kiedy ten ktoś zaszył Grzybkowi ranę. Tylko że złamanie nie było otwarte i kość nie wystawała na zewnątrz. A potem Grzybek obciążył łapkę i złamanie się pogłębiło, a kość przebiła skórę. Ale to tylko domysły. Nie wiemy, co się stało naprawdę.

Doktor znieczuliła miejscowo łapkę i zdjęła amatorsko założony szew. Rana była brudna i wyglądała na zakażoną, więc doktor oczyściła ją na tyle, na ile było to możliwe bez narkozy i założyła szew. Oczyściła też otwarte złamanie, w którym pojawiła się już martwica. Dała Grzybkowi dożylnie bardzo silne leki przeciwbólowe, przeciwzapalne i antybiotyk a potem doktor położyła go pod tlenem.

Kiedy leki zaczęły działać, Grzybek poczuł się trochę lepiej. Zjadł łapczywie półpłynną karmę. Ale doktor mówi, że to tylko chwilowa poprawa. Stan koteczka jest krytyczny i nie ma szans na uratowanie łapki. Rana jest zakażona a złamanie bardzo poważne. Amputacja to jedyna opcja. 

Jak tylko stan Grzybka się ustabilizuje, trzeba przeprowadzić operację amputowania rannej, połamanej łapki. Trzeba to zrobić jak najszybciej, bo z zakażonych ran w każdej chwili może rozwinąć się sepsa, a wtedy nie będzie już szansy na ratunek. A poza tym on tak strasznie cierpi.

Bardzo proszę, pomóżcie uratować Grzybka.

RATUJĘ Grzybka

wybierz kwotę

lub

Przekaż darowiznę z hasłem GRZYBEK na konto:

MBANK: 11 1140 2004 0000 3802 8547 8533
PayPal: kontakt@animalsrescueteam.pl
Fundacja ANIMALS RESCUE TEAM
UL. STEFANA BATOREGO 18/108, 02-591 Warszawa
NUMER KONTA DO WPŁAT W USD:
PL98 1140 2004 0000 3912 2432 1682
BIC: BREXPLPWMBK