Poznajecie?❤️ – Animals Rescue Team

BRAKUJE: 0 zł

Poznajecie?❤️

17 listopada 2025

Kochani, poznajecie?

Ta piękna kotka to Amelka! Mi też ciężko jest w to uwierzyć, ale tak teraz wygląda nasza mała bohaterka. 

Poza tylnymi łapkami po ranach praktycznie nie ma już śladu. Co drugi dzień jesteśmy w klinice celem zmiany opatrunków i kontroli, jednak patrząc na to jak szybko Amelka dochodzi do siebie, wierzę, że niedługo i to nie będzie potrzebne❤️🐱

Jeszcze raz dziękuję za Waszą ogromną pomoc dla Amelki. Wasze wsparcie uratowało jej życie. Jesteście wielcy❤️

Ewa

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

6 listopada 2025

Wiele osób pyta w wiadomościach, jak czuje się Amelka, więc dziś koteczka postanowiła sama się z Wami przywitać 🥰

Jej stan jest coraz lepszy – Amelka jest wyraźnie bardziej aktywna, wstaje, chodzi i nie sprawia jej to już takiego bólu jak wcześniej. Większość nowej skóry zagoiła się pięknie i nie jest już zaczerwieniona. Tylko tylne łapki i fragment ogonka potrzebują jeszcze trochę czasu.

Na razie Amelka musi przebywać w boksie izolacyjnym w naszym szpitaliku i nie może korzystać z tradycyjnej kuwety ze żwirkiem. Na szczęście szybko zrozumiała, do czego służy bawełniany podkład – dzielna dziewczynka! 🐾

Myślę, że największą walkę – walkę o życie – już wygrała. Ale proszę, wciąż trzymajcie za nią kciuki ❤

Ewa

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

24 października 2025

Kochani, wczoraj doktor powiedział, że najgorszy etap Amelia ma już za sobą.

Zazwyczaj po 3–7 dniach od poparzenia skóra obumiera, pojawia się silna infekcja i nieprzyjemny zapach. U Amelki ten trudny moment już minął. Teraz zaczyna się proces odbudowy — nowa skóra rośnie powoli, jest jeszcze miękka i bardzo delikatna.

Spójrzcie na jej pyszczek ❤ prawie cała spalona skóra już odpadła, a pod nią widać nową, zdrową tkankę.

Koteczka dzielnie znosi codzienne wizyty w lecznicy. Każdego dnia doktor dokładnie przemywa wszystkie rany, by nie dopuścić do ponownego zakażenia.
Amelka walczy dzielnie — krok po kroku wraca do życia.

Ewa

20 października 2025

Kochani, to nasza Amelka – koteczka, którą ktoś podpalił razem z jej maleńkimi dziećmi. Kocięta nie przeżyły, ale ona walczy z całych sił…

Amelka przeszła operację usunięcia gruczołów mlecznych, ponieważ po oparzeniach doszło do silnego zakażenia i ropni. Dziś miała zmieniany opatrunek — wygląda to bardzo drastycznie, ale rany zaczynają się goić. Miejsca po operacji muszą być zabezpieczone w taki sposób, by zapewnić dopływ powietrza – to niezwykle ważne, żeby rany mogły się prawidłowo oczyszczać i nie zaczęły gnić.

Mimo bólu, Amelka zaczyna jeść, pić i reaguje na głos. Koteczka ma w sobie ogromną wolę życia i serce większe niż całe zło, które ją spotkało.

Proszę, trzymajcie za nią kciuki i myślcie o niej ciepło. Razem możemy dać Amelce drugie życie ❤

Ewa

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

16 października 2025

Kochani, z całego serca dziękuję za Wasze wsparcie dla Amelki.

Dzięki Wam udało się zebrać środki na jej leczenie i operację. ❤

Stan Amelki jest obecnie stabilny, ale poparzenia są bardzo rozległe i wymagają codziennej, intensywnej opieki. Doktor każdego dnia oczyszcza rany, podaje kroplówki, leki przeciwbólowe i wzmacniające.

Koteczka zaczęła już samodzielnie jeść mokrą karmę i pić wodę — to dla nas ogromna nadzieja. Operacja zaplanowana jest na dziś.

Jeśli wyniki krwi się utrzymają, lekarz natychmiast przystąpi do zabiegu — czasu jest bardzo mało, a każde opóźnienie zwiększa ryzyko dla Amelki.
Trzymajcie mocno kciuki za tę dzielną koteczkę.

Ewa

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Bezdomna Amelka stała się ofiarą takiego okrucieństwa, którego tylko najgorszy sadysta lub psychopata mógł się dopuścić. 

Dziś rano dostałam wiadomość z zastrzeżonego numeru. Straszną wiadomość: „Ktoś podpalił kotkę z kociętami. Kotka próbowała je ratować, ale nie dała rady. Kocięta nie żyją a matka znajduje się tu i tu”. Natychmiast pobiegłam pod wskazany adres, mając nadzieję, że to tylko głupi żart.

Niestety to nie był żart.

We wskazanym miejscu od razu zobaczyłam straszliwie poparzoną kotkę, ze zwęgloną sierścią. Dałam jej na imię Amelka. Amelka siedziała skulona, bez ruchu, trzęsąc się, nie wiem czy z bólu, czy z powodu szoku. Nie zareagowała, kiedy podeszłam i nachyliłam się nad nią. Wzięłam ją najdelikatniej jak potrafiłam i natychmiast zaniosłam do kliniki.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Amelka ma spalony pyszczek, uszy i przednie łapki. Skóra na nich jest zwęglona, miejscami spalona całkowicie, tak że odsłania znajdujące się pod spodem tkanki.  Jedno oko Amelki wcale się nie otwiera, drugie koteczka jest w stanie lekko uchylić. Podeszwy przednich łapek ma spalone do żywego. Widać, że walczyła o swoje dzieci. Pewnie próbowała wynosić je z ognia, nie bacząc na ból i strach… 

Kto tak straszliwie skrzywdził te niewinne istoty?! Gdybym tylko wiedziała, kto to zrobił…

Doktor od razu powiedział, że stan Amelki jest krytyczny. Tak rozległe poparzenia to ogromne obciążenie dla organizmu. Podał od razu dożylnie silne leki przeciwbólowe i antybiotyk o szerokim spektrum działania. Potem położył Amelkę pod tlenem. Kiedy leki przeciwbólowe zaczęły działać, oczyścił częściowo skórę Amelki z martwej, spalonej tkanki. Niestety w poparzonych sutkach zaczęła się już martwica. Doktor mówi, że jak tylko stan Amelki się ustabilizuje, trzeba będzie ją operować  i usunąć wszystkie gruczoły mleczne.  W każdej chwili może rozwinąć się z nich sepsa. A wtedy nie da się już pomóc Amelce.

Obie przednie łapki są w bardzo złym stanie. Doktor mówi, że gdyby to była jedna, rozważałby amputację. Ale nie może amputować Amelce obu łapek. Dlatego będzie walczył, żeby je uratować.

Nie jesteśmy w stanie zwrócić Amelce dzieci ani cofnąć straszliwego bólu i strachu, jaki przeżyła. Ale jeśli uda nam się uratować Amelkę, znajdę jej dom, gdzie będzie bezpieczna i kochana. Gdzie już nikt nigdy jej nie skrzywdzi. Bardzo Was proszę o pomoc dla Amelki.

RATUJĘ AMELKĘ

wybierz kwotę

lub

Przekaż darowiznę z hasłem AMELKA na konto:

MBANK: 11 1140 2004 0000 3802 8547 8533
PayPal: kontakt@animalsrescueteam.pl
Fundacja ANIMALS RESCUE TEAM
UL. STEFANA BATOREGO 18/108, 02-591 Warszawa
NUMER KONTA DO WPŁAT W USD:
PL98 1140 2004 0000 3912 2432 1682
BIC: BREXPLPWMBK