Stan Orzeszka nadal nie pozwala na operację, ale na szczęście widać już światło w tunelu. Jeszcze raz dziękuję za uratowanie go❤️
1 września 2025
Kochani, stan naszego maleńkiego Orzeszka wciąż nie pozwala na przeprowadzenie operacji łapki. Wszystko przez groźną bakterię w jelitach, która wywołała u niego silną i wyniszczającą biegunkę.
Teraz najważniejsze jest, aby ustabilizować jego organizm i wzmocnić go na tyle, by mógł bezpiecznie przejść narkozę – dopiero wtedy lekarze będą mogli zająć się złamaną łapką.
Na szczęście widzimy małe światełko w tunelu – Orzeszek coraz lepiej reaguje na leczenie, a jego stan powoli, ale systematycznie się poprawia. Każdy dzień przynosi nadzieję, że już niedługo będzie gotowy do operacji i otrzyma szansę na normalne, zdrowe życie.
Ewa
31 sierpnia 2025
Kochani, z całego serca dziękuję!
Po moim wczorajszym apelu udało nam się zebrać środki na operację łapki Orzeszka. Teraz pozostaje nam czekać na rozwój sytuacji. Stan kotka nadal nie jest idealny, ale póki co udało się go ustabilizować.
Jestem Wam ogromnie wdzięczna za wszystko co robicie. Tylko dzięki Wam jestem w stanie każdego dnia walczyć o dobro tych bezbronnych, skrzywdzonych kociaków.
Ewa
Eksplozja bólu przeszyła nagle ciało maleńkiego Orzeszka. Huk, ból i strach – nic więcej Orzeszek z tego nie zrozumiał. Ale dał radę odczołgać się z jezdni na chodnik. Popełzł pod ścianę budynku. Tam właśnie go znalazłam.
Maleństwo z rozszerzonymi ze strachu i bólu oczami. Orzeszek miauczał żałośnie wzywając pomocy, wołając mamę. Jedną z tylnych łapek miał nienaturalnie powyginaną. Delikatnie włożyłam Orzeszka do transportera i zaniosłam do kliniki.
Doktor zrobił rentgen i od razu powiedział, że złamanie jest bardzo poważne. Kość tylnej łapki jest połamana na kilka części, które przemieściły się tak, że jedyny sposób na ich poskładanie to operacja. Fragmenty kości muszą być zespolone za pomocą metalowej płytki. Bez operacji kości się nie zrosną lub zrosną na tyle nieprawidłowo, że mały Orzeszek zostanie kaleką na całe życie.
Orzeszek ma w tej chwili silną biegunkę, jest odwodniony i ma gorączkę. U takiego maleństwa już samo to stanowi zagrożenie życia. Poza tym po potrąceniu przez motocykl lub samochód organizm Orzeszka jest w stanie ogólnego wstrząsu. Dlatego najpierw trzeba ustabilizować stan kociątka i dopiero wtedy będzie można przeprowadzić operację.
Orzeszek dostaje nawadniająco – odżywcze kroplówki. Doktor podał mu również dożylnie silne leki przeciwbólowe. Jest cały czas pod obserwacją, bo jego stan może się pogorszyć w każdej chwili.
Kiedy tylko stan Orzeszka się poprawi, doktor chce go operować i ratować połamaną łapkę. Ale operacja odbędzie się tylko wtedy, jeśli będę w stanie za nią zapłacić. Dlatego proszę Was z całego serca o pomoc dla małego Orzeszka.
