Nowe wieści od Mruczki❤️
26 stycznia 2026
Kochani, krótka aktualizacja o Mruczce
Stan Mruczki jest nadal poważny. Ze względu na problemy z oddychaniem lekarze nie mogli wykonać RTG – w tej chwili byłoby to dla niej zbyt dużym obciążeniem. Najważniejsze jest teraz ustabilizowanie jej oddechu i ogólnego stanu.
Gdy tylko problemy oddechowe się zmniejszą, planowany jest zabieg korekty złamanej szczęki. Lekarze mają nadzieję, że operacja będzie możliwa w ciągu najbliższych dni.
Mruczka bardzo dzielnie walczy. Jest słaba, obolała, ale żyje – i to daje nam nadzieję. Jej obrażenia wskazują, że to nie był wypadek, a skala urazów mówi sama za siebie.
Prosimy, trzymajcie za nią kciuki. Każdy dzień, który wygrywa, to mały cud.
Ewa
24 stycznia 2026
Kochani, nie wiem jak mogę Wam dziękować.
Właśnie otrzymałam informację, że stan Mruczki poprawił się na tyle, że możemy przeprowadzić dalszą diagnostykę. Nadal nie wiemy jak rozległe są obrażenia, których Mruczka doznała na skutek brutalnego pobicia. Póki co pewne jest to, że jej złamana szczęka wymaga operacji. Co do dalszego przebiegu leczenia pewność otrzymamy niestety dopiero niedługo.
Jeszcze raz dziękuję Wam za pomoc w uratowaniu Mruczki i wszystkie wiadomości, w których wspieracie te biedaczkę i sprzeciwiacie się przemocy wobec bezbronnym istotom takim jak ona.
Obiecuję Wam, że na bieżąco będę informować Was o przebiegu leczenia.
Ewa
24 stycznia 2026
Dziękuję z całego serca za pomoc w zebraniu pieniędzy na wykonanie pełnej diagnostyki i operację połamanej szczęki u biednej Mruczki. Udało się to tylko dzięki wspaniałym ludziom o wielkich sercach. Nie wiem, jak mam Wam dziękować.
Stan Mruczusi stabilizuje się i być może dziś będzie mogła mieć wykonane dalsze badania. Będę Was informować na bieżąco.
Ewa
Jakiś zwyrodnialec kopał albo bił bezdomną Mruczkę tak bardzo, że aż krew rozpryskiwała się dookoła. Takie ślady nie powstają przy potrąceniu samochodem albo upadku z dużej wysokości. Zresztą sami zobaczcie.
Mruczka ma połamaną szczękę. To doktor stwierdził od razu. Inne obrażenia na razie nie są znane, bo koteczka jest w stanie wstrząsu i przed wykonaniem rentgenu czy innych stresujących badań trzeba ustabilizować jej stan. W przeciwnym wypadku unieruchomienie do badań mogłoby ją zabić. Natomiast doktor mówi, że można się spodziewać innych złamań lub obrażeń wewnętrznych.
Mruczka dostała dożylnie silne leki przeciwbólowe, steryd i antybiotyk. Dostała też kroplówkę nawadniająco – odżywczą. W tej chwili jest w inkubatorze tlenowym i jest stale monitorowana przez lekarzy.
Kiedy ustabilizuje się stan Mruczki, doktor zrobi rentgen i sprawdzi, czy koteczka ma inne obrażenia. Dopiero wtedy będzie w stanie powiedzieć coś na temat dalszych procedur medycznych i szans Mruczki na przeżycie. Ale już w tej chwili wiemy, że będzie konieczne operacyjne złożenie połamanej szczęki. Do czasu wygojenia pyszczka Mruczka musi być karmiona dożylnie. I oczywiście musi dostawać środki przeciwbólowe, antybiotyk i inne leki zalecone przez lekarza.
Niestety nie wiem, kto tak straszliwie skrzywdził biedną Mruczusię. Wiele bym dała, żeby się tego dowiedzieć. Ten sadysta musi ponieść sprawiedliwość. Jutro pójdę na miejsce popytać, czy ktoś coś widział.
A tymczasem proszę Was z całego serca o pomoc dla Mruczki.
