Przed Kacperkiem jeszcze długa droga, ale dzięki Waszej pomocy maluszek dostał drugą szansę. Dziękuję❤️
8 lipca 2025
Kochani, z całego serca dziękuję za Wasze wsparcie dla małego Kacperka.
To kruche kociątko dzielnie walczy o powrót do zdrowia, a Wasza pomoc daje mu realną szansę na lepsze jutro. Z każdym dniem widać drobne postępy – opuchlizna na pyszczku powoli się zmniejsza, a co najważniejsze – oczko nie zostało uszkodzone.
Jego maleńkie ciało wciąż jest bardzo obolałe, ale dzięki lekom przeciwbólowym Kacperek może choć trochę odpocząć i zregenerować siły. Niestety, trauma, jaką przeszedł, sprawiła, że nadal boi się ludzi… Ale obiecuję, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby znów poczuł się bezpieczny i zaufał człowiekowi.
Ewa
Zadzwoniła do mnie nieznajoma kobieta mówiąc, że widziała mężczyznę, który na ulicy bił malutkie kocięta. Bił je swoim butem. Brutalnie, z premedytacją. Po prostu tłukł, tak jakby to nie były żywe istoty. Albo jakby chciał zabić karalucha. Mężczyzna uciekł, kiedy ją zobaczył.
Pojechałam natychmiast na miejsce. Na chodniku leżały dwa kocięta. Jedno z nich leżało bez ruchu. Z otwartego pyszczka sączyła mu się krew. Wiedziałam, że nie żyje. Drugi kotek, Kacperek, popiskiwał cichutko. Miał spuchnięty pyszczek, jedno z oczu było całkowicie zamknięte. Z noska Kacperka kapały kropelki krwi. Próbował unieść główkę, ale opadała bezwładnie z powrotem.
Miałam ochotę płakać, z gniewu i bezsilności. Ale wiedziałam, że nie mam na to czasu. Podniosłam Kacperka bardzo delikatnie i zabrałam go do lecznicy. Tam przyjęli nas bez kolejki. Podali Kacperkowi leki przeciwwstrząsowe, przeciwbólowe i tlen.
W tej chwili nie wiem jeszcze, jakie Kacperek ma szanse. Nie wiem, czy nie ma wewnętrznych obrażeń. Nie wiem co z jego oczkiem. Czy jest tylko spuchnięte? Czy może jest uszkodzone i nie da się go uratować? A jeśli przeżyje, to czy kiedykolwiek nabierze zaufania do człowieka? Czy może trauma zostanie w nim do końca życia?
Ale wiem jedno – nie zawiodę go. Zrobię wszystko, żeby przeżył. Żeby nabrał zaufania do ludzi. Żeby znalazł dobry, kochający dom na całe życie. Tylko potrzebuję pomocy. Kacperek musi być leczony, musi mieć zrobione badania. Bez tego nie ma żadnych szans.
Bardzo Was proszę o pomoc dla Kacperka, ofiary ludzkiego bezmyślnego okrucieństwa.
