Operacja Iskierki się udała! Dziękuję za to że, byliście przy niej przez cały ten czas🙏💕 - Animals Rescue Team

BRAKUJE: 0 ZŁ

Operacja Iskierki się udała! Dziękuję za to że, byliście przy niej przez cały ten czas🙏💕

19 lipca 2026

Kochani, mam dla Was bardzo dobrą wiadomość! Iskierka jest już po zapowiadanej przez nas operacji, a wszystko przebiegło pomyślnie. Z całego serca dziękuę, że byliście z nią i trzymaliście kciuki!

Teraz przed nią czas rekonwalescencji. Codziennie będzie otrzymywać kroplówki i pozostanie pod stałą opieką lekarzy podczas regularnych kontroli. Nadal nie jest jeszcze w stanie samodzielnie jeść, ale najważniejsze jest to, że operacja się udała, a jej stan poprawia się z dnia na dzień.

Dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i wszystkie ciepłe słowa. To dzięki Wam Iskierka ma szansę wrócić do zdrowia. Nasza bohaterka nadal  potrzebuje, żebyście trzymali za nią kciuki, ponieważ jest przed nią jeszcze trochę pracy i długa droga do pełnego zdrowia, ale wierzę, że najtrudniejszy krok jest już za nią❤️

Ewa

17 lipca 2026

Kochani , z całego serca dziękuję za wszystkie wpłaty i okazane wsparcie dla Iskierki. ❤️ Dzięki Wam możemy zapewnić jej niezbędną opiekę i leczenie.

Oczko Iskierki wygląda już znacznie lepiej. Jeśli jutrzejsza ocena wyników krwi będzie pomyślna, doktor podejmie się operacji szczęki. Trzymajcie za nią mocno kciuki, przed nią bardzo ważny krok w drodze do zdrowia.

Jeszcze raz dziękuję za to, że jesteście z nią i daliście jej szansę na nowe, lepsze życie 🧡

Ewa

Aktualizacja 16 lipca 2026, godzina 14:00.  Iskierka jest taka biedna… Pomimo, że dostaje bardzo silny opioidowy lek przeciwbólowy, połamana szczęka sprawia jej silny ból. Bezpośrednio po podaniu leku czuje się lepiej – jest pogodna, zainteresowana otoczeniem. Ale już po dwóch godzinach ból wraca. Miauczy wtedy żałośnie, drepcze w kółko. Doktor mówi, że nie może już zwiększyć dawki, bo to będzie niebezpieczne dla Iskierki. I że trzeba ją po prostu operować jak najszybciej, najlepiej jutro z rana. Ale co mam zrobić?! Nadal brakuje ponad tysiąc złotych, a klinika nie godzi się już wykonywać żadnych zabiegów na kredyt. Bardzo proszę o pomoc. Może zdarzy się cud i zbierzemy potrzebną kwotę, a wtedy Iskierka przestanie tak strasznie cierpieć. Ewa

Iskierka wierzyła, że ludzie są dobrzy. I zapłaciła za to ogromną cenę.

Iskierkę znałam z widzenia. Mała, ruda kotka, która kręciła się w okolicy warsztatu kilka przecznic od mojego domu. Właściciel warsztatu czasem wystawiał jej jedzenie — mówił, że zawsze była wesoła i ufna. Przychodziła do niego i ocierała mu się o nogi. Szukała kontaktu. Szukała ludzkiego ciepła. Ufała. W ten sam sposób podbiegała do przechodniów. I czasem nie tylko ocierała się im o nogi, ale też wskakiwała na nich przednimi łapkami.

Może prosiła o jedzenie, a może po prostu o odrobinę uwagi? Zachowanie Iskierki nie każdemu się podobało. Czasem ktoś ją pogłaskał, ale większość przechodniów po prostu ją przeganiała. 

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Kilka dni temu właściciel warsztatu zadzwonił do mnie. Powiedział, że widział przez okno, jak Iskierka podbiegła do przechodzącego mężczyzny i zaczęła wspinać się przednimi łapkami po jego nogawce. Mężczyzna kopnął ją raz, potem drugi. Cios odrzucił Iskierkę daleko.

Zanim właściciel warsztatu zszedł po schodach, Iskierka znikła. Dlatego zadzwonił do mnie po pomoc.

Od razu po rozmowie poszłam szukać Iskierki. Zaglądałam w zaułki i klatki schodowe, sprawdzałam śmietniki. Ale nie znalazłam jej. 

Przez kilka kolejnych dni próbowałam znaleźć Iskierkę. Pytałam ludzi, czy ją widzieli. I każdego z tych dni wracałam z pustymi rękami. Byłam coraz mocniej przekonana, że Iskierka już nie żyje. Że uciekła po to, aby schować się w jakimś ciemnym kącie i umrzeć. 

Dziś wcześnie rano zadzwonił do mnie właściciel warsztatu. Powiedział, że widział drobnego rudego kota chowającego się w garażu podziemnym i myśli, że to była Iskierka. 

Od razu pobiegłam na miejsce.

Tak, to była Iskierka. Ale prawie jej nie poznałam. Pyszczek miała kompletnie zniekształcony. Zęby wystawały jej z pyszczka pod różnymi kątami jak u wampira. Jedno oko było tak zapuchnięte, że prawie się nie otwierało — wokół niego i w nosku widać było zaschniętą, ciemną krew. Z nosa i pyszczka sączyła się ropa. 

Jak można zrobić niewinnemu stworzeniu coś takiego?! Chciało mi się płakać i krzyczeć. Ale wiedziałam, że muszę nie mogę poddać się emocjom, bo teraz najważniejsza jest ona. Powoli i ostrożnie zaczęłam podchodzić do Iskierki, tak żeby się nie wystraszyła i nie uciekła. 

Ale ta mała koteczka nie próbowała uciec. Przeciwnie – ruszyła mi naprzeciw miaucząc prosząco. Czyżby nadal ufała, że ludzie mogą być dobrzy?

Wysypałam jej trochę karmy. Była głodna, próbowała jeść, ale pyszczek nie pozwolił…

Zabrałam Iskierkę prosto do kliniki.

Doktor zbadał ją dokładnie i powiedział że Iskierka ma złamaną szczękę — w dwóch miejscach, bardzo poważnie. Jeden fragment kości przebił się do środka pyszczka i od tej rany rozwinęło się zakażenie bakteryjne. Poza tym Iskierka ma gorączkę i jest mocno odwodniona. 

W sprawie oka doktor na razie nie umiał powiedzieć nic pewnego. Nie wiadomo, czy uda się je uratować. 

Doktor podał Iskierce dożylnie antybiotyk i silny lek przeciwbólowy. Położył ją pod tlenem i podłączył kroplówkę. Kiedy lek przeciwbólowy zaczął działać, oczyścił Iskierce pyszczek z zaschniętej ropy i krwi, ale bez dokładnego oczyszczania rany wewnątrz pyszczka. 

Ale to tylko doraźne działania.

Iskierka musi mieć operację, w czasie której doktor poskłada jej połamaną szczękę. Być może będzie konieczne założenie drutów utrzymujących fragmenty kości na miejscu. Wtedy również lekarz oczyści dokładnie miejsce, gdzie rozwija się zakażenie. 

Operację trzeba zrobić jak najszybciej. 

Iskierka nadal ufa ludziom. Mimo krzywdy, której doświadczyła. Pozwala lekarzowi i pielęgniarkom brać się na ręce, robić zastrzyki. Cieszy się, kiedy do niej podchodzę, żeby po prostu z nią pobyć. Biedna mała Iskierka nadal wierzy, że ludzie są dobrzy. Nadal ufa. Nawet po tym wszystkim.
Proszę Cię, pomóż uratować małą Iskierkę.

Ratuję Iskierkę

wybierz kwotę

lub

Przekaż darowiznę z hasłem Iskierka na konto:

MBANK: 11 1140 2004 0000 3802 8547 8533
PayPal: kontakt@animalsrescueteam.pl
Fundacja ANIMALS RESCUE TEAM
UL. STEFANA BATOREGO 18/108, 02-591 Warszawa
NUMER KONTA DO WPŁAT W USD:
PL98 1140 2004 0000 3912 2432 1682
BIC: BREXPLPWMBK