Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę dla Figi💖
24 kwietnia 2026
Kochani, z całego serca dziękuję za wsparcie dla Figuni ❤️ Maleństwo wciąż zmaga się z biegunką, ale leki i wizyty w lecznicy bardzo jej pomagają. Nadal jest słabiutka, jednak nawet na zdjęciach widać, że jej stan się poprawia.
Mam ogromną nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Wciąż jednak się o nią martwię — leczenie takiego maluszka nigdy nie jest łatwe, nawet jeśli to „tylko” biegunka. To właśnie Wasze wsparcie sprawiło, że dostała swoją szansę ❤️
Dziękujemy za każdą złotówkę, każde udostępnienie i za to, że jesteście z nami i pomagacie ratować jej życie.
Ewa
Maleńką 2 tygodniową Figusię ktoś wyrzucił na ulicę. W całym tym nieszczęściu i okrucieństwie dostała karton i miseczkę krowiego mleka. Żałosny akt miłosierdzia – może nie umrze tak szybko i ktoś ją znajdzie żywą…
Kiedy ją zobaczyłam, tłumaczyłam sobie: masz tyle kotów, potrzebują jedzenia, weterynarza, leków….. Ale nie byłam w stanie jej zostawić. Wiem że takich kociąt na ulicach są setki, ale wiem też, że zostawiając ją, świadomie decyduję, że ta kruszynka nie przeżyje. I następnego dnia, kiedy będę tamtędy przechodziła, ona będzie już martwa. Nie wybaczyłabym sobie że skazałam ją na tak okrutną śmierć. To przecież niemowlę, głodne, chore i przerażone.
Zabrałam Figusię i pojechałam z nią do weterynarza.
Niestety maleństwo jest bardzo słabe, ma silną biegunkę i 50 procent szansy na przeżycie. Dla takiego maleństwa biegunka, na którą nie zareaguje się na czas, to wyrok śmierci. Malutka dostała kroplówkę, leki do domu. Muszę zabierać ją na kroplówki 2 razy dziennie, ale mając prawie 40 kotów pod opieką nie stać mnie na leczenie kolejnego.
Ktoś może powiedzieć to tylko kociak z biegunką. Tak, wiem. Ale nie mogę jej zostawić na śmierć. Błagam o pomoc dla maleńkiej Figi. Ona ma szanse na przeżycie ale trzeba działać szybko.
