Dziadzio przeszedł ważny zabieg usuwania chorych zębów💙 - Animals Rescue Team

BRAKUJE: 0 zł

Dziadzio przeszedł ważny zabieg usuwania chorych zębów💙

8 czerwca 2026

Kochani, dawno nie było informacji o naszym seniorze Dziadziu.

Mamy dla Was dobre wieści. Wczoraj Dziadzio przeszedł bardzo ważny zabieg usunięcia chorych zębów. Ich stan był bardzo zły – powodowały ogromny ból, przewlekły stan zapalny oraz ropień, z którym kocurek zmagał się od dłuższego czasu.

Nie ukrywam, że bardzo bałam się narkozy. Dziadzio jest już starszym kotem i ze względu na jego wiek oraz wcześniejsze problemy zdrowotne zabieg wiązał się z pewnym ryzykiem. Na szczęście wszystko przebiegło bez komplikacji, a nasz dzielny senior poradził sobie znakomicie.

Teraz przed nim czas rekonwalescencji. Mamy nadzieję, że po wygojeniu dziąseł wreszcie poczuje prawdziwą ulgę i będzie mógł cieszyć się życiem bez ciągłego bólu, który towarzyszył mu każdego dnia. Już teraz widzimy, że odzyskuje siły i apetyt.

Dziękujemy wszystkim, którzy trzymali za Dziadzia kciuki i wspierali jego leczenie. To dzięki Wam ten wyjątkowy staruszek dostał szansę na spokojną i godną starość otoczoną miłością.

Ewa

17 marca 2026

Kochani, z całego serca dziękuję Wam za ogromne wsparcie dla Dziadzia. Dzięki Wam udało się zebrać potrzebne środki na jego leczenie💙

Teraz kociak będzie mógł rozpocząć odpowiednią diagnostykę i leczenie pod opieką weterynarzy. Choć na tą chwilę jego stan jest ciężki to wierzę, że uda się go jeszcze odratować. Dzięki Wam pojawiła się szansa, Dziadzio zobaczył światełko w tunelu.

Obiecuję na bieżąco informować Was o jego stanie i postępach w leczeniu – trzymajcie mocno kciuki za naszego dzielnego seniora 🐾💙

Ps. Na zdjęciu Dziadzio ma na sobie kolorowy kołnierz, żeby nie mógł lizać sobie ran na łapkach 😅

Ewa

16 marca 2026

Piszę to ze ściśniętym sercem. Niestety… do tej pory nie udało się zebrać pieniędzy na pomoc dla DziadziaKażdego dnia patrzę na niego i widzę, jak bardzo się stara. Jak próbuje normalnie funkcjonować, jak powoli gaśnie… 

Prawda jest brutalna. Dziadzio nie jest „ładnym” kotem z idealnego zdjęcia. Nie jest puchatym maluszkiem, który zbiera tysiące serduszek w internecie. Jego wygląd odstrasza ludzi. Czy to wystarczy, żeby skazać go na śmierć?

Ewa

Znalazłam tego kociego staruszka na ulicy. Od razu zobaczyłam, że jego pyszczek jest kompletnie zniekształcony, spuchnięty i niesymetryczny. Z nosa leciała gęsta ropa, która zalewała mu pyszczek. Kiedy tylko Dziadzio zobaczył, że zwracam na niego uwagę, zaczął ocierać się o moje nogi i miauczeć prosząco. Chyba wiedział, że bez pomocy nie ma szans. Był skrajnie osłabiony, chudy i od razu było widać, że jest bardzo chory. Musiał tak cierpieć już od dawna.

Natychmiast zabrałam go do kliniki.

Podczas pierwszego badania lekarz odkrył ogromny ropień w policzku. To dlatego pyszczek Dziadzia była tak potwornie spuchnięty i bolesny. Kotek nie pozwalał dotykać się w tej okolicy. Doktor otworzył i opróżnił ropień i widać było, że od razu przyniosło to Dziadziowi ogromną ulgę. Ale ropa nadal się zbiera i potrzebne są kolejne drenaże.

Aby obejrzeć ten film, zaakceptuj reklamowe pliki cookie

Doktor potwierdził moje wrażenie, że Dziadzio jest bardzo stary. Jego zęby są w tragicznym stanie – praktycznie wypadają, a dziąsła zaczynają gnić. To właśnie jest przyczyną ropnia w policzku, który z kolei spowodował zniekształcenie ucha i prawdopodobnie uszkodzenie słuchu. 

Na jednej z łap Dziadzia doktor znalazł poważne, otwarte i bardzo brudne rany. W jednym miejscu nawet widoczna jest kość. Doktor twierdzi, że łapa była kiedyś złamana i bardzo źle się zrosła. Dlatego w tej chwili jest w niej nadal poważna infekcja i liczne rany oraz kanały wyżłobione przez pasożyty.

Dziadzio musi w tej chwili przyjmować dożylnie mocne antybiotyki i preparaty wzmacniające. Rany trzeba codziennie oczyszczać i dezynfekować. Ropień w policzku musi być codziennie drenowany.  

Jedyna szansa dla Dziadzia to pilna operacja usunięcia wszystkich zębów i oczyszczenia dziąseł. Tylko to zatrzyma źródło infekcji i ciągłego bólu. Bez tego każda pomoc jest tylko doraźna.  Doktor mówi, że Dziadzio jest tak słaby a infekcja tak zaawansowana, że w każdej chwili może rozwinąć się z niej sepsa. A sepsa od razu go zabije.

Mimo tego wszystkiego Dziadzio wciąż walczy. Ma apetyt. Mimo że nie jest w stanie gryźć, je półpłynną karmę. Chce żyć. Jeśli uda nam się go wyleczyć, to przynajmniej ostatnie lata swojego życia spędzi otoczony miłością i opieką. Bardzo proszę o pomoc!

RATUJĘ DZIADZIA

wybierz kwotę

lub

Przekaż darowiznę z hasłem DZIADZIO na konto:

MBANK: 11 1140 2004 0000 3802 8547 8533
PayPal: kontakt@animalsrescueteam.pl
Fundacja ANIMALS RESCUE TEAM
UL. STEFANA BATOREGO 18/108, 02-591 Warszawa
NUMER KONTA DO WPŁAT W USD:
PL98 1140 2004 0000 3912 2432 1682
BIC: BREXPLPWMBK