BRAKUJE: 0 ZŁ
Udało się! Zebraliśmy pieniądze na leczenie Klary! ❤️
15 września 2026
Mamy to! Udało się zebrać całą potrzebną kwotę na leczenie Klary. Z całego serca dziękuję każdej osobie, która dołożyła swoją cegiełkę i nie pozwoliła nam się poddać
Klara może wreszcie dostać szansę na ratunek. Teraz przed nami leczenie i walka o jej zdrowie, a o jej dalszych losach będziemy Was informować na bieżąco
Ewa
Klara leżała nieruchomo a wokół niej krążyły muchy. Spod ogona widać było coś jakby fragment wnętrzności, który znalazł się na zewnątrz. Byłam pewna że Klara nie żyje. Chciałam ją tylko zabrać, żeby jej zwłoki nie leżały tak na chodniku. Ale kiedy ukucnęłam przy niej, uchyliła lekko oczy! Ona żyje!
Natychmiast zabrałam ją do kliniki. Na szczęście była ta miła doktor, która ma serce do ulicznych kotów. Uprosiłam ją, żeby przyjęła nas na kredyt.
Doktor zbadała Klarę i powiedziała, że koteczka dopiero co urodziła kocięta. Poród musiał być trudny, bo w jego wyniku część jelita została po prostu wypchnięta na zewnątrz. Klarę trzeba operować i to pilnie, bo jelito jest uciśnięte i może się wdać w nie martwica.
Doktor podała Klaruni tlen, antybiotyk, leki przeciwbólowe i steryd, który ma ją tymczasowo wzmocnić. Oczyściła wynicowane jelito z piasku. Ale powiedziała, że bez pieniędzy nie może nic więcej zrobić. I tak jestem jej wdzięczna za tą pomoc.
Musiałam zabrać biedną Klarunię do domu. Po podaniu leków trochę się ożywiła, ale teraz znowu leży bez ruchu. Czasem tylko otwiera lekko oczy i niespokojnie rozgląda się dookoła. Może szuka kociąt? Poszłam ich poszukać ale nie znalazłam.
Chce mi się płakać z bezsilności. Nie wiem, czy uda się na czas zebrać pieniądze na operację. Ostatnio każda kolejna zbiórka idzie coraz słabiej. A wiem, że wygląd Klary będzie zniechęcał ludzi. Ale nie mogę się poddać. Może jednak ktoś się nad nią zlituje? Może znajdzie się dobry człowiek, który pomoże, pomimo jej odrażającego wyglądu? Nie wiem, ale muszę mieć nadzieję.
