Dzięki Waszej pomocy udało nam się uratować łapkę Bobusia!
15 września 2026
Mam dla Was nowe wieści od Bobusia! Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy uda się uratować jego łapkę. Stan był poważny i musieliśmy liczyć się z amputacją.
Dziś mogę powiedzieć z ogromną ulgą, że łapka Bobusia jest wygojona, zdrowa i sprawna, a amputacja nie będzie potrzebna! To dla nas ogromna radość, bo wiemy, jak wiele mogło potoczyć się inaczej. Bobuś dostał szansę, a jego organizm pięknie odpowiedział na leczenie
Przed nami jeszcze walka z grzybicą, którą obecnie leczymy, ale najważniejsze już wiemy. Bobuś zostaje z kompletem czterech łapek! Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nim w tej trudnej drodze. To dzięki Wam mogliśmy walczyć o jego zdrowie do samego końca
Ewa
Bobuś chyba myśli, że świat to straszne miejsce, pełne bólu i strachu. To jeszcze takie maleństwo, a spójrzcie tylko na jego łapkę. Skóra na niej jest czarna i kompletnie martwa. Część mięśni pod skórą również objęła martwica. Nie chcę nawet myśleć, jak bardzo to musi Bobusia boleć!
Lekarz mówi, że mięśnie są częściowo poprzerywane i zmiażdżone. Do rany dostały się bakterie i w łapce jest już poważne zakażenie. Bobuś dostał zastrzyk z lekiem przeciwbólowym. Kiedy zaczął działać, lekarz zdjął martwą skórę i częściowo oczyścił łapkę. Potem dał koteczkowi antybiotyk, żeby przynajmniej spowolnić rozwój zakażenia. Ale to tylko pomoc na chwilę. Bobuś musi być jak najszybciej operowany! Trzeba usunąć wszystkie tkanki zakażone i objęte martwicą, również te leżące głębiej. Jeśli tego nie zrobimy, zakażenie szybko obejmie cały organizm i zabije biednego Bobusia.
Tylko że operacja jest taka droga… Chce mi się płakać bo wiem, że sama w żaden sposób nie zgromadzę takich pieniędzy.
Wiele osób powie, że to tylko mały kociak, można go przecież uśpić. Ale Bobuś tak bardzo chce żyć! Chce jeść. Nie poddał się.
Jeśli tylko możesz, pomóż uratować to cierpiące maleństwo.
